Jezus prze­mie­niał wodę w wino, my zaś trans­for­mu­je­my g… w pożywienie

Na kom­po­sto­wej ścież­ce życia zda­rza­ją się cza­sem zabaw­ne histo­rie. Wkrót­ce po opu­bli­ko­wa­niu pierw­sze­go wyda­nia tej książ­ki, zadzwo­ni­ła do mnie zakon­ni­ca… Wydru­ko­wa­łem zale­d­wie sześć­set egzem­pla­rzy zakła­da­jąc, że będą gnić w maga­zy­nie do koń­ca moje­go życia, bo temat ludz­kiej kupy i robie­nia z niej nawo­zu niko­go prze­cież nie zain­te­re­su­je. Jed­nak zale­d­wie kil­ka dni po jej uka­za­niu się, Asso­cia­ted Press opu­bli­ko­wa­ła arty­kuł, w któ­rym infor­mo­wa­no, że napi­sa­łem tę „gów­nia­ną książ­kę”. A potem zadzwo­nił telefon.

– Panie Jen­kins, kupi­ły­śmy nie­daw­no egzem­plarz pań­skiej książ­ki The Huma­nu­re Hand­bo­ok i chcia­ły­by­śmy, by wygło­sił pan w naszym klasz­to­rze wykład.
– O czym chcia­ła­by Sio­stra, bym opowiedział?
– O zagad­nie­niach poru­sza­nych w pań­skiej książce.
– Ma Sio­stra na myśli kompostowanie?
– Tak, ale kon­kret­nie cho­dzi nam o kom­po­sto­wa­nie kupy.

Zatka­ło mnie. Nie mogłem pojąć, po co zakon­ni­ce mia­ło­by cie­ka­wić kom­po­sto­wa­nie ludz­kich odcho­dów, praw­do­po­dob­nie ich wła­snych. Wyobra­zi­łem sobie, jak sto­ję w sali peł­nej zakon­nic i opo­wia­dam im o kupie… Posta­ra­łem się jed­nak nie zająk­nąć i przy­ją­łem zaproszenie.

Był to Dzień Zie­mi w 1995 r. i pre­zen­ta­cja poszła mi dobrze. Po pre­lek­cji poka­za­no mi naj­pierw slaj­dy klasz­tor­nych ogro­dów i pryzm kom­po­sto­wych, a potem zwie­dzi­li­śmy teren kom­po­stow­ni­ka, w tym wermi­kul­tu­rę w któ­rej korzy­sta­no z usług dżdżow­nic. Zaraz potem zje­dli­śmy prze­pysz­ny lunch, pod­czas któ­re­go zapy­ta­łem sio­stry o powód ich zain­te­re­so­wa­nia kom­po­sto­wa­niem kupy.

– Jeste­śmy Sio­stra­mi Pokor­ny­mi (ang. Sisters of Humi­li­ty) – odpo­wie­dzia­ły. – Sło­wa hum­ble (pol. pokor­ny) i humus mają ten sam źró­dło­słów, któ­ry wywo­dzi się od sło­wa earth (pol. zie­mia). Uwa­ża­my rów­nież, że sło­wa te są powią­za­ne ze sło­wem czło­wiek (ang. human). Dla­te­go w ramach nasze­go ślu­bu poko­ry pra­cu­je­my z zie­mią. Wytwa­rza­my kom­post. A teraz chce­my nauczyć się robić kom­post z ludz­kiej kupy. Zasta­na­wia­my się nad kup­nem komer­cyj­nej toa­le­ty kom­po­sto­wej, ale naj­pierw chce­my dowie­dzieć się wię­cej o ogól­nych zasa­dach jej kom­po­sto­wa­nia. Dla­te­go pana zaprosiłyśmy.

To było moc­ne. Ktoś poza mną inte­re­so­wał się wyko­rzy­sty­wa­niem mocy mikro­or­ga­ni­zmów do recy­klin­gu ludz­kich odcho­dów! Nikt inny jak owe zakon­ni­ce. W mojej gło­wie zapa­li­ło się świa­teł­ko. Kom­po­sto­wa­nie jest aktem poko­ry – to jest oczy­wi­ste. Dla ludzi, któ­rym zale­ży na Zie­mi na tyle, by prze­twa­rzać mate­riał orga­nicz­ny, kom­po­sto­wa­nie sta­je się prak­ty­ką poko­ry, nie­za­leż­nie czy są tego świa­do­mi, czy nie. Nie przy­nie­sie im to ani sła­wy, ani bogac­twa, lecz spra­wi, że sta­ną się lep­szy­mi ludź­mi a Zie­mia zdrow­sza i wspa­nial­sza. Ktoś kto korzy­sta z kom­po­sto­wej toa­le­ty, kie­dy idąc nocą do wychod­ka, spoj­rzy w roz­gwież­dżo­ne nie­bo, wie, że jego odcho­dy nie kala­ją wody, nie kala­ją naszej pla­ne­ty. Bo są pokor­nie gro­ma­dzo­ne i ofia­ro­wy­wa­ne przy­ja­znym drob­no­ustro­jom, by zwró­cić je Zie­mi jako lekar­stwo uzdra­wia­ją­ce gle­bę…  — frag­ment Pod­ręcz­ni­ka Huma­nu­ry na zachętę.

Joseph Jen­kins

KULTURA KOMPOSTOWEJ TOALETY

albo
Pod­ręcz­nik Humanury
czyli
o kom­po­sto­wa­niu odcho­dów (i nie tylko)
wie­dza w pigułce

Nasza pol­ska wer­sja tego świa­to­we­go best­sel­le­ra i under­gran­do­we­go kla­sy­ka opar­ta jest o jego czwar­te, popra­wio­ne, zak­tu­ali­zo­wa­ne i roz­sze­rzo­ne wydanie.

Autor czer­pie z czter­dzie­stu lat badań, doświad­czeń i podróży…

W samych tyl­ko Sta­nach Zjed­no­czo­nych książ­ka sprze­da­ła się w ponad sie­dem­dzie­się­ciu tysią­cach egzem­pla­rzy nie licząc wer­sji elek­tro­nicz­nych; zosta­ła prze­tłu­ma­czo­na w cało­ści lub w czę­ści na dwa­dzie­ścia języków.

Podręcznik zawiera:

  • koniecz­ną wie­dzę na temat pro­ce­su kom­po­sto­wa­nia i życia mikrobiologicznego
  • histo­rycz­ny i kul­tu­ro­znaw­czy zarys metod i roz­wią­zań sanitarnych
  • przej­rzy­ste zasa­dy kom­po­sto­wa­nia (nie tyl­ko kupy) oraz obsłu­gi przy­do­mo­we­go kompostownika
  • instruk­cję budo­wy pro­stej toa­le­ty kompostowej
  • ana­li­zę korzy­ści kom­po­sto­wa­nia i na co nale­ży uważać

Kul­to­wy kla­syk, któ­ry dla osób wycho­wa­nych w obec­no­ści wod­nej toa­le­ty może wydać się nie­smacz­ny… Jed­nak to co zosta­ło w nim przed­sta­wio­ne może zmie­nić eko­lo­gicz­ne losy świa­ta – The New Yorker

Wyda­ny samo­dziel­nie przez auto­ra ze wzglę­du na „tabu i temat nie do pomy­śle­nia” tej publi­ka­cji, Pod­ręcz­nik Huma­nu­ry Jose­pha Jen­kin­sa stał się mię­dzy­na­ro­do­wym best­sel­le­rem, a jego przy­stęp­na i dow­cip­na nar­ra­cja jest dosko­na­łym wglą­dem w „śmier­dzą­cy aspekt życia” – Orga­nic Life

Jeśli jesteś mania­kiem kom­po­sto­wa­nia, nie znaj­dziesz nic lep­sze­go na ryn­ku wydaw­ni­czym – Midwest Book Review

„Two­je odkry­cie wła­ści­wej, małej ska­li dzia­ła­nia wstrzą­sa świa­to­po­glą­dem” — F. A.

„Książ­ka bar­dzo mi się podo­ba, ale moja mama jest prze­ra­żo­na. Spra­wiasz mi przy­jem­ność i dener­wu­jesz moją mamę, to zna­czy osią­gną­łeś wyso­kie wyni­ki w moich dwóch ulu­bio­nych kate­go­riach.” – K. L.

„Dzię­ku­je­my za poświę­ce­nie cza­su, ener­gii i pie­nię­dzy na stwo­rze­nie tej wyjąt­ko­wej, potrzeb­nej książ­ki. Twój dow­cip, mądrość, odnie­sie­nia do histo­rii i fak­tów nauko­wych, a przede wszyst­kim oso­bi­ste doświad­cze­nie spra­wia­ją, że jest to wspa­nia­ła i budu­ją­ca pra­ca.” – C. L.

„Nie wie­dzia­łam nic na ten temat i przez przy­pa­dek kupi­łem Two­ją książ­kę. Przed lek­tu­rą czu­łam lek­ką nie­chęć, lecz gdy już zaczę­łam czy­tać, nie mogłam prze­stać. Wyświad­czasz wiel­ką przy­słu­gę ludz­ko­ści, mając odwa­gę pro­mo­wać swo­ją wie­dzę. Mówi się, że naj­lep­szym nauczy­cie­lem jest przy­kład.” – B. E.

STRONA TYTUŁOWA

OKŁADKA

Pol­skie wyda­nie: okład­ka mięk­ka ze skrzy­deł­ka­mi, 320 stron, druk czar­no-bia­ły, rysun­ki, zdję­cia, gra­fi­ki, for­mat 15 x 23 cm
ISBN: 978–83-951032–7‑8

Prze­kład: Roger Urba­no­wicz | Ben Lazar
Redak­cja: Ben Lazar
Korek­ta: Danu­ta Dorna
Skład: Justy­na Zajączkowska
Okład­ka: Pau­li­na Zielona

Wprowadzenie
1: Bliskie spotkania trzeciego stopnia
2: Niewidzialne istoty
3: Drobnoustroje – wrogowie czy przyjaciele?
4: Wojna z mikrobami
5: Termofile
6: Gówniana historia
7: Dzień z życia kupy
  • DEFEKACJA NA ŚWIEŻYM POWIETRZU
  • LATRYNY CZYLI DOŁY W ZIEMI
  • SZAMBA SEPTYCZNE
  • OCZYSZCZALNIE ŚCIEKÓW
  • STAWY UTLENIAJĄCE
  • CHLOR
  • SZTUCZNE MOKRADŁA
  • WYKORZYSTANIE OSADÓW ŚCIEKOWYCH W ROLNICTWIE
8: Kompost
9: Podstawy kompostowania
  • WILGOTNOŚĆ
  • ZAWSZE POD PRZYKRYCIEM
  • WĘGIEL I AZOT
  • ETAPY KOMPOSTOWANIA
  • ELIMINACJA PATOGENÓW
  • DŻDŻOWNICE I WERMIKULTURA
  • PRAKTYKA CZYNI MISTRZA
10: Moc kompostu
  • FILTRACJA ZANIECZYSZCZEŃ
  • OCHRONA ROŚLIN
  • RECYKLING MARTWYCH CIAŁ
  • KOMPOSTOWAĆ MOŻNA NAWET NIEODEBRANĄ POCZTĘ
  • FARMACEUTYKI W KOMPOŚCIE
  • METALE CIĘŻKIE
11: Mity dotyczące kompostowania
  • PRZEWRACANIE KOMPOSTU
  • AKTYWATORY KOMPOSTOWANIA
  • WAPNO
  • CZEGO NIE KOMPOSTOWAĆ
12: Toalety kompostowe i toalety suche
  • TOALETA ZIEMNA
  • LATRYNY KUBŁOWE
  • KOPROFOBIA
  • POWRÓT DO AZJI
  • KOMERCYJNE SUCHE TOALETY
13: Pasożyty i choroby
  • PATOGENY
  • WIRUSY
  • BAKTERIE
  • PIERWOTNIAKI
  • ROBAKI PASOŻYTNICZE
  • PATOGENY WSKAŹNIKOWE
  • ZDOLNOŚĆ PRZETRWANIA PATOGENÓW W GLEBIE, UPRAWACH, ODCHODACH ORAZ W OSADZIE ŚCIEKOWYM
  • PRZENOSZENIE PATOGENÓW PRZEZ ROZMAITE SYSTEMY SANITARNE
  • KOMPOSTOWANIE
  • TEMPERATURA I CZAS
  • WNIOSKI
14: Tao kompostowania
  • KOMPOST PIERWOTNY
  • CO BYŁO PIERWSZE – OGRÓD CZY KOMPOST?
  • NAJWAŻNIEJSZE TO MATERIAŁ OKRYWOWY
  • DWA RODZAJE MATERIAŁU OKRYWOWEGO
  • POTRZEBA KIBELKA
  • JAK ZBUDOWAĆ NIEDROGĄ TOALETĘ KOMPOSTOWĄ
  • KOMPOSTOWNIKI
  • KONIECZNOŚĆ ZARZĄDZANIA
  • DANE MAGISTERSKIE
  • MONITOROWANIE TEMPERATURY KOMPOSTU
  • KOMPOST JEST DOBRY
  • STATUS PRAWNY
  • PODSTAWA ROBIENIA KUPY (I HUMANURY)
  • CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA ODNOŚNIE TOALET KOMPOSTOWYCH
15: Zła sława
Przypisy i odniesienia

 

Joseph Jen­kins

Spe­cjal­ne podzię­ko­wa­nia nale­żą się adep­tom kom­po­sto­wa­nia z całe­go świa­ta, a szcze­gól­nie tym, któ­rzy poma­ga­ją ludziom pozba­wio­nym toa­let pod­no­sić stan­dard i jakość życia. Ponad­to wdzięcz­ny jestem Samu­elo­wi Souzie i Ali­sie Keesey za hart ducha, odwa­gę i siłę, aby na kil­ku kon­ty­nen­tach pro­wa­dzić pro­jek­ty wdra­ża­nia kom­po­sto­wych toa­let, któ­re mogłem nad­zo­ro­wać, doku­men­to­wać i w któ­rych mogłem uczest­ni­czyć. Dzię­ku­ję tak­że Patri­cii Arqu­et­te za stwo­rze­nie fun­da­cji, któ­ra poma­ga ludziom zdo­by­wać wie­dzę na temat kom­po­sto­wa­nia jako zdro­wej alter­na­ty­wy sanitarnej.

PRZEDSPRZEDAŻ

DWIE OPCJE CENOWE:

[oso­by, któ­re kupią książ­kę w przed­sprze­da­ży w wyż­szej cenie znaj­dą się w Zacnym Gro­nie wspie­ra­ją­cych wydanie]

[cena pod jaką będzie sprze­da­wa­na książ­ka po publikacji]

Oso­by, któ­re kupi­ły książ­kę „Kul­tu­ra kom­po­sto­wej toa­le­ty. Pod­ręcz­nik” w wyż­szej cenie, wspie­ra­jąc tym samym jej wyda­nie. Lista zosta­nie wydru­ko­wa­na na począt­ku książ­ki na dedy­ko­wa­nej stronie.

Bądź kolej­ną oso­bą na liście naj­wyż­szej kla­sy adep­tów kompostowania!

• Mariusz Cielenkiewicz
• Michał Tywo­niuk — Dzi­ka Czereśnia
• Olga i Marek Jaworniccy
• Borys, Prze­my­sław, Woj­ciech — ŚWIADOM
• Ewa Janik
• Mag­da­le­na Gór­ska — Natu­ral­ny Zakręt
• Krzysz­tof Walkowiak
• Grze­gorz Zadrożny
• Seba­stian Jankowiak
• Michał Łukawski
• Jan Kapela
• domnawschodzie.pl
• Kac­per Puchal­ski (uprawiaj.pl)
• Jacek Winc­kie­wicz — Tru­skaw­ko­we Pola
• Moni­ka Czajka
• Grzy­bek Lindner
• Anna Traut-Seliga
• Adam Poloczek
• Krzysz­tof Buchwald
• Ali­na Białas
• Han­na Kała­czyń­ska — A może w lesie? Per­ma­kul­tu­ra i las
• Alek­san­dra Gajos
• Michał Łukow­ski — Pantalar
• Marek Peda
• Aga­ta Wawryniuk
• Bar­tło­miej Warzyń­ski — Permakultura/Krośnice powiat Milicz
• Klau­dia i Rafał Nojek — Eko­osa­da Opolnica
• Łukasz Buciński
• Mar­ta Jermaczek-Sitak
• Bogu­sła­wa Sołtysiak
• Andrzej Kozłowski
• Mariusz Cieniewski
• Mag­da­le­na Korcz
• Bar­ba­ra Kapica
• Agniesz­ka Słodownik
• Joan­na Sucholas
• Piotr Szym­czak Gospo­dar­stwo Sadownicze
• Jolan­ta Zien­tek-Var­ga — Spo­łecz­ny Insty­tut Ekologiczny
• Maciej Wój­cik — Earthshiplife
• Mary­la Wojciechowska
• Julia Pio­trow­ska — Pra­cow­nia Botaniczna
• Agniesz­ka i Piotr Makow­scy — Ogró­dek Zie­lo­na Rzodkiewka
• Mar­cin Krze­szew­ski — Kalpapāda
• Kin­ga Michałowska
• Mar­ce­li Maniak
• Justy­na Iżykowska
• Moni­ka Gaw­ron — Fun­da­cja Zagajam
• Paweł Szymura
• Krzysz­tof Barański
• Damian Knap
• Woj­ciech Zieliński
• God­ki 22 – Edu­ka­cyj­ne Gospo­dar­stwo Ekologiczne
• Ogro­do­wa Alter­na­ty­wa — Mar­ce­li­na Haremza
• Bogu­sław Roguski
• Kac­per Świdniak
• Grze­gorz Deja — Boska Łąka
• Aga­ta Dudek-Wojewoda
• Maciej Dere­ziń­ski — Dom w stodole
• Iza­be­la Przy­łuc­ka — Fol­wark Łękuk
• Kata­rzy­na Witek
• Maria Janic­ka — Koleb­ka Wędrówek
• Jolan­ta i Szy­mon Skrabanek
• Bar­tło­miej Babicz
• Anna Midro-Hen­del, Ire­ne­usz Hendel
• Anna Sobczuk
• Mariusz Marszałek
• Emi Sku
• Mał­go­rza­ta Wągrodzka
• Sabi­na Lupa
• Dag­ma­ra Dagmaire
• Krzysz­tof Szweda
• Bar­tosz Olesiński
• Ali­cja Kowalska
• Zbi­gniew Wojcik
• Bar­tek Kolarz
• Mate­usz Grębowicz
• Zuzan­na Lulinska
• Joan­na Hacz­kie­wicz — Per­ma­kul­tu­ra Projektowanie
• Justy­na Wolak
• Roma­na Elmer
• Alek­san­dra Swat-Kupczewska
• Artur Łoskot — Pra­cow­nia Zie­lo­ny Łoskot
• Anna Romanowska
• …
• …
• …

PODSTAWA ROBIENIA KUPY I HUMANURY

W kwe­stii wła­ści­we­go podej­ścia do kupy jaką na co dzień robi­my, cier­pi­my na swe­go rodza­ju zaha­mo­wa­nie roz­wo­jo­we. To, co wpro­wa­dza­my do naszych ciał, cele­bro­wa­ne jest jako wysu­bli­mo­wa­na sztu­ka kuli­nar­na, nato­miast to co nasze cia­ła opusz­cza, igno­ru­je się i uni­ka niczym jakieś tabu.. Pozo­sta­je­my chy­ba w nie­wo­li prze­ko­nań (zbu­do­wa­nych na bazie XIX wiecz­nych odkryć), że nasze wyda­li­ny są jedy­nie sie­dli­skiem cho­ro­by. Nasza zbio­ro­wa men­tal­ność doty­czą­ca wyda­la­nia jest w naj­lep­szym razie infan­tyl­na. Nie potra­fi­my nor­mal­nie o tym roz­ma­wiać, nie chi­cho­cząc jak trzy­na­sto­lat­ko­wie, nawet wystę­pu­jąc na poważ­nie w radiu czy telewizji.

Oso­by, któ­re sta­ra­ją się roz­wi­jać wie­dzę w tej dzie­dzi­nie, a zwłasz­cza jeśli zaj­mu­ją się prak­ty­ką recy­klin­gu ludz­kich odcho­dów, napo­ty­ka­ją na opór w posta­ci roz­ma­itych prze­pi­sów i zarzą­dzeń na prze­róż­nych szcze­blach admi­ni­stra­cji publicz­nej; dzie­je się tak w więk­szo­ści kra­jów nale­żą­cych do „kul­tu­ro­we­go krę­gu spłucz­ki” (wod­nej toa­le­ty). Jed­nak­że to wła­śnie my, miesz­kań­cy roz­wi­nię­te­go świa­ta, posia­da­my odpo­wied­nie środ­ki umoż­li­wia­ją­ce pro­wa­dza­nie prac badaw­czo-roz­wo­jo­wych w zakre­sie sys­te­mów zago­spo­da­ro­wy­wa­nia huma­nu­ry (naszych odchodów).

Kom­po­sto­wa­nie jest naj­prost­szym spo­so­bem. Ponad­to ma pozy­tyw­ny wpływ na eko­sys­te­my. Udo­wod­nio­no, że jest to meto­da zrów­no­wa­żo­na, odna­wial­na i w peł­ni bez­piecz­na.. Za tysią­ce lat (a może set­ki?), kie­dy zachod­nia kul­tu­ra będzie tyl­ko mgli­stym wspo­mnie­niem w zbio­ro­wej pamię­ci ludz­ko­ści, ci któ­rzy będą ją sta­no­wić, będą tymi któ­rzy nauczy­li się żyć na naszej pla­ne­cie w har­mo­nii z natu­rą; prze­trwa­nie gatun­ku ludz­kie­go będzie wyma­ga­ło znacz­nie wię­cej niż tyl­ko inte­li­gen­cji czy tech­no­lo­gii – będzie wyma­ga­ło peł­ne­go wraż­li­wo­ści i głę­bo­kie­go zro­zu­mie­nia nasze­go miej­sca w sie­ci życia. Być może to, cze­go naj­bar­dziej nam dzi­siaj potrze­ba, to poko­ry i sza­cun­ku dla tego, co proste.

Praw­dzi­wy postęp wyma­ga roz­wo­ju inte­lek­tu­al­ne­go wraz z roz­wo­jem fizycz­nym i ducho­wym. To co wie­my w teo­rii, musi­my połą­czyć z prak­ty­ką naszych dzia­łań, ich skut­ka­mi oraz uświa­do­mie­niem sobie sie­bie jako zale­d­wie jed­nej z form życia, współ­za­leż­nej i powią­za­nej z ogrom­ną sfe­rą całe­go Ist­nie­nia. Być może naj­więk­szy cywi­li­za­cyj­ny skok jakie­go może­my doko­nać, to nauka i wdra­ża­nie zdro­we­go funk­cjo­no­wa­nia, skrom­ne­go i zrów­no­wa­żo­ne­go, bez mar­no­traw­stwa zaso­bów i bez zatru­wa­nia śro­do­wi­ska. Nie jest to kwe­stia dosko­na­le­nia tech­no­lo­gii, lecz dosko­na­le­nia sie­bie, co jest znacz­nie trud­niej­szym zada­niem, bo wyma­ga oso­bi­ste­go zaan­ga­żo­wa­nia, odro­bi­ny wysił­ku tak jak kom­po­sto­wa­nie wła­snej kupy w prze­ci­wień­stwie do wygod­ne­go spusz­cza­nia na nią wody… — frag­ment Pod­ręcz­ni­ka Huma­nu­ry na zachętę.